Mora Eldris nóż, neck bushcraftowy, survivalowy, czy edc???

Pierwszy raz zobaczyłem ten nożyk na szkoleniu u Supera.
Powiedziałem wtedy, że ostrze jest za małe o dwa centymetry.
Później pojawiły się w sprzedaży, tak więc znalazł się w moim posiadaniu.

Rozpakowując go miałem bardzo mieszane uczucia, jednak mleko się rozlało, w końcu miałem przed sobą paczkę, której zawartością była Mora Eldris.

Pierwsze wrażenia były dokładnie takie same, jak w dniu kiedy trzymałem go w ręku po raz pierwszy.
Pomijam, że nóż jest typowym plastikiem, który niestety nie ma duszy, dodatkowo knypek, tak na prawdę bezużyteczny.
Jedyną rzeczą, która urzekła mnie od początku w tym nożyku to jego rękojeść, która zapewnia niesłychanie pewny i dobry chwyt.
Nożyk klei się do ręki.

Postanowiłem zrobić nim a w zasadzie nią coś w domu.
Akurat robiłem sobie śniadanie, więc pomyślałem, ok zobaczymy, co to maleństwo potrafi.
Bułkę przekroi na około, kiełbasę krakowską suchą dokładnie tak samo, co niestety nie zapewnia, jak dla mnie ani doznań estetycznych, które lubię odczuwać jedząc posiłek ani też cienkich plasterków, a niezbyt przepadam za ciętymi, jak tasakiem, bułką, czy wędliną.
Pomyślałem sobie, no stary, tym nożem to śniadania nie będzie.
Dodatkowo smarując tym nożem masło na bułce, przy samej rękojeści gromadziło się ono nie dając zdjąć się palcami.
Generalnie to newralgiczne miejsce, później się także o tym przekonałem będąc w lesie.



Później pociąłem jakąś taśmę, ponieważ kurier przyniósł kolejną paczkę, sznurek do czegoś był akurat potrzebny i otworzyłem puszkę z tuńczykiem młodemu.



Poszedłem wypróbować Morę Eldris do lasu i tutaj się zdziwiłem zarówno pozytywnie, jak i negatywnie.



Może dobre strony tego noża, tak na początek.
Na pewno fantastyczny chwyt, bo oczywiście zachwycać się plastikiem, paracordem i gumą nie będę.
Na tym koniec...
Jednak ten chwyt zapewnia użytkownikowi możliwość wykonania wielu prostych prac w terenie, jak np. przygotowanie patyków na ognisko, rozpalenie go, i tak dalej...
Dwa szlify, dla jednych to dobrze dla innych to niezbyt dobrze, ponieważ nie potrafią ich wykorzystać.
Jako, że sporo pracuję w drewnie moje oczekiwania spełniają bardzo dobrze.
Ewentualnie plusem jest zaostrzony grzbiet ostrza, ponieważ nie musimy robić tego samodzielnie a wiem, że niektórzy mają z tym problem.
Pochewka świetnie trzyma nożyk a zapięcie które jest do niego dołączone uważam za bardzo dobry pomysł.
Sandvick nierdzewny, mam spore zaufanie do tej wspaniałej szwedzkiej stali.
Wytrzymałość...
Nóż ma na tyle niewielkie ostrze i zatopione w taki sposób w rękojeści, że ciężko będzie ten nóż narazić na kłopoty.

Tutaj możecie zobaczyć na filmiku, jak radzi sobie ten malec, jak i zobaczyć ten nóż na żywo:
https://www.youtube.com/watch?v=Wug_Odq1LWU

Teraz minusy...
Nie znalazłem w samym nożu natomiast krzesiwo dołączone w zestawie jest beznadziejne.

Co osobiście mi się nie podoba...

Niewielkie ostrze, aczkolwiek nie zapominajmy, że to neck a neck nie powinien mieć dłuższej głowni niż 60 mm.
Po prostu ja nie przepadam za neckami.
Oczywiście plastik, paracord i guma ale to stanowi minus dla mnie.
Nie lubię szczególnie wynalazków techniki jeżeli chodzi o dobre skandynawskie narzędzia.
Taki gust, o gustach się nie dyskutuje.



Jak widzicie rzeczy, o których pisze, które mi się nie podobają w tym narzędziu nie powinny stanowić dla nikogo problemu.
Chyba, że ktoś tak podchodzi do tematu, jak ja a takich osób zapewniam Was w środowisku tzw. bushcraftowym w naszym kraju wielu nie znam.



Co do samej pracy tym nożykiem...
Pracuje się nim świetnie.
Zdecydowanie Eldris ze względu na swoją rękojeść, która daje nam pewny chwyt, co za tym idzie bezpieczną i szybka pracę jest lepsza od neków tzw: owiń se paracordem i zapierniczaj w drzewie.
Te nożyki są poniżej krytyki.
Nóż świetnie wchodzi w drewno, doskonale się nim pracuje precyzyjnie w drewnie.
Dodatkowo nóż dzięki stali i ostrości, jaką oczywiście możemy mu, my, jako użytkownicy zapewnić nie ślizga się podczas pracy.
Ci, którzy pracują w drewnie rozumieją doskonale, o czym pisze.


Cóż mogę powiedzieć, jako podsumowanie...

Jeżeli ktoś praktykuje, ćwiczy na co dzień nożem, nie przeszkadza mu obślizgły plastik, paracord i guma będzie miał pożytek ponieważ Mora Eldris to wyjątkowo skuteczne narzędzie do pracy w drewnie.