Anorak, bluza Bies.

Każdy ma swoje ulubione wdzianka, zarówno panie, jak panowie.


Dobór odpowiedniego ubrania do działalności terenowej był już poruszony na blogu, więc nie będę do tego wracał.

Moją ulubioną wierzchnią odzieżą są kurtki wojskowe typu SMOCK, brytyjskie i anoraki.

Do chwili obecnej i myślę, że nadal tak będzie używałem kurtek wierzchnich z co najmniej dwóch powodów:
1. ochrona przed wiatrem,
2. ochrona przed deszczem.






Mój anorak, szwedzki Everest mimo, że jest wysłużony, ma bowiem ponad 15 lat, to służy nadal z powodzeniem.
Nie jest w prawdzie ciepły ale zawsze spełniał swoją rolę doskonale w różnych warunkach.



Dzisiaj przedstawię Wam nasze polskie rozwiązanie, marki BIES
https://web.facebook.com/bies.bluzy.bushcraft/?fref=ts



Jednak na początek wyjaśnijmy sobie, czym jest anorak.
Zainteresowanych odsyłam...
http://sjp.pl/anorak
https://pl.wiktionary.org/wiki/anorak



Zakupiłem anoraka a w zasadzie według źródeł encyklopedycznych, bluzę wełnianą w firmie BIES, poznałem właściciela, Wojtka, który okazał się przesympatycznym, otwartym na propozycje człowiekiem a najważniejsze z klasycznym podejściem do tematu bushcraftu.



Moja bluza jest wersją cieńszą, całoroczną, przystosowaną do noszenia w każdej porze roku, jako wierzchnia, bądź spodnia (środkowa) warstwa odzieży.



Oczywiście nie każdemu wełna pasuje, jednak o tym nie będę dyskutował, ponieważ nie uważam abym musiał kogoś do czegoś przekonywać.



Kilka słów o samej bluzie.

Przede wszystkim jest szyta dokładnie na wymiar.



Przed zakupem byłem obowiązany pomierzyć się i wysłać swoje dokładne wymiary.



Dzięki temu bluza jest maksymalnie dopasowana, co za tym idzie nie krępuje ani ruchów ani
w niczym nie przeszkadza.



Oczywiście długość i poszczególne rozwiązania można określić samemu podczas zamówienia, jednak postanowiłem zaufać Wojtkowi, ponieważ ma mega wiedzę w temacie i doskonale potrafi dobrać produkt pod odbiorcę.



Nosi się doskonale a dzięki naturalnym właściwościom materiału jest ciepła i przewiewna, więc tak, jak napisałem wyżej nadaje się do noszenia w każdej porze roku.



Oczywiście pamiętajmy, wełna przemaka ale nawet mokra grzeje, takie czary.



W bluzie nie ma nieprzemyślanych rozwiązań.



Wszystko jest perfect.



Guziki kanadyjskie, które uwielbiam.



Kieszeń, do której możemy zapakować cały jednodniowy ekwipunek na leśny spacer.

Kieszeń wewnętrzna w kieszeni, zamykana na zamek, która daje nam bezpieczeństwo, że nie zgubimy portfela, telefonu, czy kluczy.



Dwie pętelki w kieszeni głównej z shockcordu, do których można dopiąć np. nóż, czy latarkę.

Świetny kaptur, który osłania naszą twarz, zarówno przed deszczem, śniegiem, jak i wiatrem.



Dolny ściągacz, który pozwala dostosować bluzę do panujących akurat warunków atmosferycznych, co za tym idzie do określonej ciepłoty, bądź wentylacji ciała/skóry.



Moim zdaniem rewelacja, warto kupić coś raz i długo mieć spokój.



Odnośnie klimatu nie piszę, ponieważ o gustach się nie dyskutuje.