Mora Bushcraft, Survival made in Sweden. Nóż bushcraftowy, czy survivalowy?


Pomiędzy bushcrafterem a survivalowcem jest jedna zasadnicza różnica.



Bushcrafter przebywa w lesie dla przyjemności, będąc "leśnym majstrem", radzącym sobie poprzez swoją kreatywność, lub jak kto woli, dzięki niej z niespodziankami, które szykuje dla niego Pani Natura, żyjąc z nią w pełnej zgodzie i harmonii.



Survivalowiec jest osobą, która czym prędzej chce wydostać się z lasu i dotrzeć do cywilizacji.



Oczywiście zarówno jedna, jak i druga """definicja""" jest w moim przekonaniu wielkim uproszczeniem i nie możemy patrzeć na ten temat wyłącznie przez jej pryzmat.



Dokładnie tak samo jest z nożem Mora Bushcraft-Survival.

Ale po kolei...



Mora wypuściła na rynek dwa modele noży, wspomniany Bushcraft-Survival, którego plastikową pochew wyposażona jest w osełkę oraz krzesiwo, jak i model Black, który zaopatrzono
w standardową brzydką, jak każda pochew z tworzywa sztucznego.

Same noże nie różnią się niczym, zarówno w budowie, jak i przeznaczeniu.



To czy warto dopłacać za pochew z bibelotami prawie stówę pozostawiam Wam.

Osobiście traktuję oba noże, jako noże ćwiczebne.



Moim zdaniem, to nie najgorsze narzędzia aczkolwiek mam kilka zastrzeżeń.

Poza wspaniałą stalą (Carbon C 100) noże są niestety zbyt grube (3,2 mm w grzbiecie), a ten parametr kłóci się z tak ostrym zejściem niskiego szlifu skandynawskiego (ok 25 stopni).

Nóż Bushcraft Survival występuje jeszcze w kolorze pomarańczowym, wykonanym ze stali nierdzewnej Sandvick 12c27.

Mora Bushcraft Survival nie do końca dobrze współpracuje z dołączonym do niej dość twardym krzesiwem, pozostawiając na nim rowki, niszcząc je zwyczajnie.

Zdecydowanie lepszym pomysłem do wykorzystania, jako blaszka jest iskrownik z krzesiwa light My Fire, bądź kawałek starej piłki do metalu.

Dlatego też odciąłem od dołączonych pochewek krzesiwa umieszczając je ze wspomnianymi iskrownikami na sznurkach.

Tworzą one idealne zestawy ogniowe.

Osełka ma gradacje ok 200, tak więc nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie nią ostrzył tego noża, no chyba, że zniszczy jego ostrze i będzie chciał przeprofilować nią szlif.
Do tego zadania kapitalnie się nadaje.

Oczywiście, jako noże survivalowe są bardzo dobrymi narzędziami, ponieważ w sytuacjach ekstremalnych i nieprzewidzianych każdy nóż, który mamy do dyspozycji jest kapitalny i przydatny.
Każdy, nawet nożyk do tapet...

Niestety, w bushcrafcie, jak dla mnie to nie jest wystarczające.



Siedząc w lesie robię to z przyjemności, nigdy z przymusu, stąd w dalszym ciągu Mora Classic bądź Mora Original pozostają, jak dla mnie niedoścignione w doskonałości oraz rzeźności.

Dokładnie tak samo jest z nożem bushcraftowym, praca nim jest dla mnie wyłącznie przyjemnością,
przynajmniej z """definicji""".



Dlaczego noże Mora Bushcraft i Mora Bushcraft Survival obok Hultaforsów GK i OK są najlepszymi nożami ćwiczebnymi?

Uważam, że kursanci podczas szkoleń nie muszą, a wręcz nie powinni być w żaden sposób delikatni dla narzędzi, którymi pracują.


Zapraszam na bliższe zapoznanie z tym narzędziem podczas krótkiej prezentacji: https://www.youtube.com/watch?v=tpwFGBwE9YA